Reklama
  • Wtorek, 31 stycznia (10:05)

    TAKICH zachowań UNIKAJMY! kropka DAWANIE EKSTRAPIENIĘDZY, gdy dziecko wydało swoje kieszonkowe od

Reklama

Pierwsza zasada brzmi: przykład idzie z góry. Jeśli więc chcesz nauczyć dziecko, by odkładało pieniądze, ty też to rób. Druga zasada: oszczędzanie musi mieć cel, i to przyjemny dla dziecka (np. zbieranie na wymarzoną: zabawkę, gadżet).

Wtedy znajdzie ono w sobie na pewno więcej motywacji, żeby odkładać część pieniędzy, które dostaje.

Maluch i skarbonka

Święta to doskonały moment na naukę oszczędzania. Mikołaj może przynieść w prezencie i ekstragotówkę, i… skarbonkę, najlepiej przezroczystą. Dlaczego? Maluch wtedy zobaczy, jak zapełnia się ona pieniędzmi i będzie mu można wytłumaczyć, na czym polega oszczędzanie.

Im mniej pustego miejsca w skarbonce, tym więcej pieniędzy na wymarzony cel. W przypadku maluszków nie warto posługiwać się kwotami, bo dziecko i tak nie rozumie wartości pieniądza.

Uczeń i kieszonkowe

Dziecko w wieku szkolnym potrafi już liczyć, zacznij więc wypłacać mu kieszonkowe, np. raz w tygodniu po 10 zł. W tak krótkim czasie łatwiej będzie mu rozplanować wydatki i dotrwać do kolejnej „tygodniówki”.

Ucz dziecko prostej zasady oszczędzania, np.: część wydaje, część odkłada na wymarzony cel. Aby zmotywować je do tego, umówcie się, że pod koniec tygodnia dostanie premię, jeśli uda mu się odłożyć coś z kieszonkowego (np. drugie tyle, ile oszczędzi).

Warto też opracować plan oszczędzania. Narysujcie oś czasu i zaznaczcie na niej datę wymarzonego zakupu, kwotę, którą dziecko odłożyło, oraz kwotę, którą musi jeszcze uzbierać. To znacznie ułatwi osiągnięcie celu.

Nastolatek i konto w banku

Gdy dziecko skończy 13 lat, kontynuacją nauki gospodarowania budżetem może być założenie konta dla juniora. Oferuje je większość banków, np. mBank, Bank Zachodni WBK, PKO BP.

Prowadzenie rachunku jest darmowe lub kosztuje kilka złotych. Do konta można wyrobić dziecku kartę płatniczą i ustalić limity wydawanych kwot, np. 20 zł dziennie, 60 zł tygodniowo.

Warto też pomyśleć o uruchomieniu oprocentowanego konta oszczędnościowego, gdzie nastolatek, zamiast do skarbonki, będzie odkładać pieniądze.

Pozostałe zasady nie powinny się zmienić. Dobrze, by dziecko nadal dostawało określoną kwotę co pewien czas (najlepiej już raz w miesiącu, np. jako wpłatę na konto). Samo też powinno zacząć regulować swoje zobowiązania, np. rachunek za telefon.

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Zobacz również

  • Mój 5-letni synek chce zorganizować w naszym domu bal karnawałowy dla kolegów i koleżanek. Pomysł mi się podoba, ale organizacja przeraża. Co mam zrobić, by zabawa była udana? więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.